| ° Forum ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
| giełda samochodowa || giełda - części samochowe || Sprzedaż samochodów Mercedes || |
| Husyt Jazz / Akwarium bez Adamiaka |
| Autor | Wiadomość |
| m[...]
|
Posted: 28 Kwi 2008 10:06:15 tu jest oryginal: http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,5161243.html Akwarium bez Adamiaka z innym jazzem Piotr Iwicki 2008-04-27, ostatnia aktualizacja 2008-04-27 23:44:16.0 Mariusz Adamiak, znany producent koncertów jazzowych, nie jest już szefem Jazz Club Akwarium. O decyzji zarządzającej klubem spółki dowiedział się w piątek, w przeddzień wyjazdu na wakacje. - Nie wiem, jakie będą dalsze losy klubu, nie wiem nawet, czy będzie w nim dalej jazz - zdradził "Gazecie" Mariusz Adamiak w sali odlotów lotniska Okęcie. Rozwód z wymianą zamków Po siedmiu latach nieobecności na kulturalnej mapie Warszawy, po zburzeniu starej siedziby przy ul. Emilii Plater - Akwarium Jazzarium, a właściwie, jak mówiło się powszechnie, Jazz Club Akwarium rozpoczął latem ubiegłego roku działalność w nowym miejscu - Złotych Tarasach. Liczne koncerty, zarówno w klubie, a zwłaszcza popularne darmowe na przyległej piazzy, przyciągały setki fanów. Niestety, ceny biletów i oferty barowo-restauracyjnej odstraszyły znaczną część potencjalnych fanów. Zwłaszcza młodych. Ci zaś byli naturalną widownią dla awangardowych, odważnych, nowoczesnych propozycji programowych Mariusza Adamiaka. - Jazzowy klub trudno traktować jako świetny biznes, stąd wspólnik Rafał Lipiński mógł mieć inny pogląd na rozwój Akwarium. Ja jestem romantykiem jazzu, całe swoje życie podporządkowałem tej muzyce. Trudno wymagać jednak ślepej miłości od innych. Wylatuję na wakacje, po powrocie skupię się na festiwalu Warsaw Summer Jazz Days - dodał Adamiak, nie kryjąc rozgoryczenia. Jazzowy rozwód trudno nazwać aksamitnym. Ktoś zmienił wkładki w zamkach w drzwiach klubu. O zawartości jazzu w jazzie Inaczej całą sytuację ocenia nowy szef Jazz Club Akwarium. - Jestem prezesem jednoosobowego zarządu spółki Jazztelmeni, właściciela Akwarium. Pan Adamiak jest jej udziałowcem. Rada nadzorcza zleciła mi zajmowanie się klubem, który znalazł się pod kreską - mówi Wojciech Dąbski. I zapewnia, że dotychczasowy szef wcale nie ma zakazu wstępu do klubu. Zamki zostały wymienione, "by zamknąć pewien etap klubu i rozpocząć inwentaryzację". - Teraz ja odpowiadam za majątek. Jakie były powody takiej decyzji? Straty są bardzo poważne. Nie były opłacone podatki, VAT i PIT 4, nie regulowano też czynszu najmu. To nie są żarty - przekonuje Wojciech Dąbski. Nowe kierownictwo zapewnia "zmianę formatu". Jazz ma zostać w Akwarium, ale będzie mniej radykalny, mniej eksperymentalny. Dąbski: - Pojawi się więcej mainstreamu, jazzu niebudzącego wątpliwości co do zawartości jazzu w jazzie. Pewnie nie będzie koncertów każdego dnia, bo ta formuła się nie sprawdziła. Po prostu nie ma takiego zainteresowania, a nas nie stać na granie do pustej widowni. Na pewno poinformujemy czytelników "Gazety" o naszych planach. Ale bez obaw. Akwarium trwa dalej, rozpoczyna się tylko nowy rozdział. Co dalej? Sobotni koncert Staszka Sojki odbył się zgodnie z planem. Niedzielny odwołano, dzisiejszy The Globetrotters na pewno się odbędzie, wtorkowy już nie, ale środowy - tak. Ze strony internetowej adamiakjazz.pl zniknęła część poświęcona klubowi, pozostała ta, która dotyczy agencji koncertowej i festiwalu WSJD. Do zamknięcia "Gazety" nie udało nam się skontaktować z Rafałem Lipińskim. Spółka zapowiadała wydanie oświadczenia. |
| Molq
|
Posted: 28 Kwi 2008 10:46:01 Smutne, ze wszystko rozbija sie o kase :( |