jazz
 ° Forum ° Rejestracja ° Szukaj °
giełda samochodowa || giełda - części samochowe || Sprzedaż samochodów Mercedes ||

Ronald Reagan i jazz

Husyt Jazz / Ronald Reagan i jazz
<< . 1 . 2 . 3 . >>
Autor Wiadomość
Adam Szulc

Posted: 16 Lis 2007 20:49:47



Użytkownik "mk" napisał
Użytkownik "George" napisał

Ja zapamiętałem też i drugą część tej "życiowej
mądrości". Brzmi ona mniej więcej tak: *a kto pozostaje
nim (lewicowcem) na starość, ten jest po prostu durniem*

Nie zdawałem sobie sprawy, że starość jest aż tak

straszna...

Nie rozumiem. Przecież to powiedzenie nie przesądza kształtu
tej starości. Według niego są co najmniej dwie możliwości:
być durniem i być nie-lewicowcem. Jeden i drugi wybór ma
swoich licznych zwolenników choć proporcje jednych i drugich
nie są równe.

Pozdrawiam







Adam Szulc

Posted: 16 Lis 2007 20:49:58



Wiedziony poczuciem winy (to ja zacząłem ten temat; choć kto
mógł przewidzeć że grupa tak nagle się ożywi) proponuję
zacząć przywracać właściwy porządek rzeczy. Tzn. wrócić w
stronę jazzu czy jakiejkolwiek muzyki. Stopniowo

Otóż dwaj docenci z University of Leicester badali korelacje
między rodzajem słuchanej muzyki a róznymi wyborami i
warunkami zyciowymi. Interesowało ich także na kogo badani
głosowali w ostatnich wyborach Okazało się, że słuchający
jazzu byli bardziej konserwatywni niż przecietny słuchacz
muzyki, choć nie aż tak jak miłośnicy opery.

Z całego badania można za darmo przeczytać tylko ok. 1/3
(pierwszy tekst):
http://scholar.google.pl/scholar?q=%22Lifestyle+Correlates+of+Musical+Preference%22+%26+leicester&hl=pl&lr=&btnG=Szukaj
Ale kiedy jeszze było za darmo w wersji wstępnej, to
ściagnąłem sobie drugi fragment.

Inna sprawa, ze takie proste tabelki moga być bardzo mylace,
jeżeli nie czytać ich uważnie. Sam zauważyłem jeszcze jedną
prawidłowość. Otóż słuchający tzw. avant-jazzu najczęściej
łykają polityczna poprawnośc bez najmniejszych oporów.
Chlubnym wyjątkiem jest Paweł Baranowski, który niestety
przestał pisywać tutaj. Jest jeszcze drugi wyjątek ale boję
się o nim napisać, bo Tomaszk znowu cos napisze o
nachalności.

Pozdrawiam







mk

Posted: 16 Lis 2007 21:35:29




Użytkownik "mk" napisał
Użytkownik "George" napisał

Ja zapamiętałem też i drugą część tej "życiowej
mądrości". Brzmi ona mniej więcej tak: *a kto pozostaje
nim (lewicowcem) na starość, ten jest po prostu durniem*

Nie zdawałem sobie sprawy, że starość jest aż tak
straszna...

Nie rozumiem.

To najwygodniejsze wyjście.

Przecież to powiedzenie nie przesądza kształtu
tej starości. Według niego są co najmniej dwie możliwości:
być durniem i być nie-lewicowcem. Jeden i drugi wybór ma
swoich licznych zwolenników choć proporcje jednych i drugich nie są równe.

Staruchów już nic przekona. Może to i lepiej? Pięknie im się umiera z takimi
przeświadczeniami.






Adam Szulc

Posted: 17 Lis 2007 15:49:36



Użytkownik "mk" napisał
Użytkownik "Adam Szulc" napisał

(...)

Nie rozumiem.

To najwygodniejsze wyjście.


Mylisz się. Wygodniej było zrobić to co Ty: nie odpowiedzieć
na fragment, w którym uzasadniam dlaczego nie rozumiem tego
co napisałeś. Bo, moim zdaniem, Twój wniosek nie wynikał z
tego, co napisał George (a ja się zgodziłem).

Pozdrawiam








mk

Posted: 17 Lis 2007 17:05:11



Użytkownik "mk" napisał
Użytkownik "Adam Szulc" napisał

(...)

Nie rozumiem.

To najwygodniejsze wyjście.

Mylisz się. Wygodniej było zrobić to co Ty: nie odpowiedzieć na fragment,
w którym uzasadniam dlaczego nie rozumiem tego co napisałeś. Bo, moim
zdaniem, Twój wniosek nie wynikał z tego, co napisał George (a ja się
zgodziłem).

Ja już nie pamiętam, co powiedział George ale w tym momencie to nieistotne.
Jeżeli w ogóle tu się odezwałem, to tylko dlatego, że wywołuje we mnie
odruch niechęci Wasza, prawicowców, pogarda do tych, którym lewica jest
bliższa. Głosicie słuszność _jedynej_ prawdy. Myślący inaczej to durnie. A z
prawdą jest tak, jak powiadał ks. Józef Tischner (cytując zdaje się jakieś
górala): "jest cała prawda, święta prawda i gówno prawda". Mam wrażenie, że
wyrażacie ten trzeci rodzaj prawdy. Do tego zadufanie i za grosz pokory plus
bezrefleksyjna wiara w jedynie słuszne własne przekonania. Tak to widzę.

Przeraża mnie sytuacja, w której prawica nie miałaby przeciwwagi lewicy.
Oczywiście odwrotnie też. Wizje takich sytuacji rodzą się w mojej łepetynie,
gdy Was czytam.

TS - Dead Can Dance - Aion. Ciekawe do jakiej opcji politycznej można mnie
zaliczyć wg wcześniej wsponianych badań amerykańskich naukowców






Tomaszek

Posted: 17 Lis 2007 17:46:24



Wiedziony poczuciem winy (to ja zacząłem ten temat; choć kto
mógł przewidzeć że grupa tak nagle się ożywi) proponuję
zacząć przywracać właściwy porządek rzeczy. Tzn. wrócić w
stronę jazzu czy jakiejkolwiek muzyki. Stopniowo

Otóż dwaj docenci z University of Leicester badali korelacje
między rodzajem słuchanej muzyki a róznymi wyborami i
warunkami zyciowymi. Interesowało ich także na kogo badani
głosowali w ostatnich wyborach Okazało się, że słuchający
jazzu byli bardziej konserwatywni niż przecietny słuchacz
muzyki, choć nie aż tak jak miłośnicy opery.

Musimy Ci wierzyc na słowo, bo free tam jest tylko abstract, w którym ani
jednego merytorycznego conclusion. Próbowałem to namierzyć przez
ScienceDirect, do którego mam tu darmowy dostęp, ale okazało się, że
niejednemu psu Burek i nazwiska autorów dały mi dostęp do artykułów takich,
jak "Planning a Mass Vaccination Exercise Using Influenza Vaccine in Grand
Forks, North Dakota" lub "THE ROLE OF BIOFILM FORMATION IN PERCUTANEOUS
KIRSCHNER-WIRE FIXATION OF RADIAL FRACTURES".
Sprawa jest ciekawa, bo nie tak dawno czytałem streszczenie badań, dających
zupełnie odmienne wyniki. Liberalizm (ale czy to lewicowość? będę nachalny
przez chwilę i napiszę, że czuję się właśnie liberałem) był tam bardzo mocno
skorelowany właśnie z jazzem, natomiast konserwatyzm z zamiłowaniem do...
muzyki country. Przysięgam, że to prawda, bo żadnymi namiarami, nawet
cząstkowymi tak ad hoc nie dysponuję.

Pozdrawiam
Tomaszek






mk

Posted: 17 Lis 2007 17:53:29



Liberalizm (ale czy to lewicowość? będę nachalny przez chwilę i napiszę,
że czuję się właśnie liberałem)

Witamy w klubie :)






Tomaszek

Posted: 17 Lis 2007 18:00:18




Użytkownik "mk" napisał
Użytkownik "Adam Szulc" napisał

(...)

Nie rozumiem.

To najwygodniejsze wyjście.

Mylisz się. Wygodniej było zrobić to co Ty: nie odpowiedzieć na fragment,
w którym uzasadniam dlaczego nie rozumiem tego co napisałeś. Bo, moim
zdaniem, Twój wniosek nie wynikał z tego, co napisał George (a ja się
zgodziłem).

Ja już nie pamiętam, co powiedział George ale w tym momencie to
nieistotne. Jeżeli w ogóle tu się odezwałem, to tylko dlatego, że wywołuje
we mnie odruch niechęci Wasza, prawicowców, pogarda do tych, którym lewica
jest bliższa. Głosicie słuszność _jedynej_ prawdy. Myślący inaczej to
durnie.

Nic dodać, nic ująć.

T.






George

Posted: 19 Lis 2007 09:23:03




Są różne stopnie tej lewicowości. Prosowieckie poglądy
zdarzają sie na szczęście rzadko, więc Artie Shaw mimo
wszystko mnie zadziwił...
Mimo wszystko to Artie Shaw chyba tylko teoretyzował. W przeciwieństwie

do takiej Doris Lessing, która nie dość, że była aktywnym członkiem
partii komunistycznej, to i jeśli dobrze słyszałem (w jej biografii tego
faktu nie znajduję), osobiście w ZSRR w czasach stalinowskich bawiła! A
i całkiem niedawno poddawała w wątpliwość tragedię 11 września. Co
zupełnie jej nie przeszkodziło w uznaniu jej literackiej twórczości, a
nie wykluczone, że wręcz pomogło. Skądinąd zdaniem prawicowych
złośliwców (he, he) tylko dzięki manifestowaniu swoich poprawnych
politycznie poglądów nagrody Nobla się doczekała, gdyż zdaniem wielu
krytyków literackich jej twórczość bynajmniej na to nie zasługuje.
Nie ona pierwsza, chciałoby się dodać.
J.





jazzjazz

Posted: 19 Lis 2007 10:54:20



Jednym
z najgłośniej protestujacych był wspomniany Artie Shaw,
który dowodził że sowiecka konstytucja (podobno znał ją na
pamięć) jest bardziej demokratyczna niż amerykańska. O

nie watpie , ze konstytucja radziecka mogla byc najpiekniej sformulowana i
najbardziej brzmiaca demokratycznie konstytucja swiata.
wiecej nawet ,ustroj socjalistyczny zostal wprowadzony w najbardziej
demokratyczny sposob.
Czyz wynik walki wyborczej przy urnach jest bardziej sprawiedliwy od wyniku
walki wyborcdzej na placu boju - okupionego krwia ?
Mowi sie na ogol demokracja . Coz oznacza slowo demokracja ? - jest to
demokracja populistyczna - czyli wiekszosciowa.
Decyzje polityczne podejmowane sa wiekszoscia glosow w wyniku przeprowadzonego
wg okreslonych regul glosowania.
Oznacza to iz parlament w sposob najbardziej demokratycznym w panstwie
demokratyczynm moze podjac np decyzje o ataku na inne panstwo i go
demokrytycznie zniewolic , lub tez sprawujacy autokratycznie wladze moze
zaniechac scigania przeciwnikow politycznych.
Nie ma gwarancji ze decyzja podjeta wiekszosciowo a wiec demokratycznie jest
sluszna czy tez historycznie biorac dobra.
Zatem nie dopatruje sie w demokracji dobra samego w sobie , raczej w sposobie
w jaki te demokratyczne zasady spoleczenstwa stosuja.
Moim zdaniem aktualnym zagrozeniem dla spoleczenst jest demokracja
biurokratyczna . Wybrani w sposob wiekszosciowy - czesto nieprzejrzysty
przedstawiciele sprawuja swoja wladze za pomoca metod biurokratycznych - na
ktore wybierajacy nie maja wiecej wplywu i sa zmuszeni sie dostosowac.
Przyklad - biurokracji brukselskiej.

Wracajac do PRL i sztuki - to byl okres mecenatu panstwa , w pewnym sensie
stawial artyste w sytuacji komfortowej , nie musial zabiegac o sprzedaz
swojego produktu , to czynioo za niego panstwo.
nie wystrczy bowiem wyprodukowac , jeszcze trzeba sprzedac.

justjazz




<< . 1 . 2 . 3 . >>
 


Czas ładowania strony (sek.): 0.414
miniBB.net © 2001-2009 pogoda op7 książki hu-lu azali
  • AWARD: Eric Roberts Among Finalists of the Independent Music Awards
  • PERFORMANCE/TOUR: Abu Dhabi Continues Contemporary World Music Concerts
  • CD/DOWNLOAD/ALBUM: Sally Kellerman's New Album
  • CD/DOWNLOAD/ALBUM: Barbara King Debut Perfect Timing
  • GENERAL: Ramana Vieira Joins Pacific Coast Jazz Label