jazz
 ° Forum ° Rejestracja ° Szukaj °
giełda samochodowa || giełda - części samochowe || Sprzedaż samochodów Mercedes ||

Ronald Reagan i jazz

Husyt Jazz / Ronald Reagan i jazz
. 1 . 2 . 3 . >>
Autor Wiadomość
Adam Szulc

Posted: 10 Lis 2007 11:30:35



Użytkownik "George" napisał

(...)

Myślę, że jako wierny obserwator nie tylko rodzimej sceny
politycznej, nie jesteś zdziwiony. Tak już bowiem na całym
chyba świecie jest, że świat artystyczny wszelkiej maści
jest albo tylko lewicujący, albo wręcz lewicowy.

Są różne stopnie tej lewicowości. Prosowieckie poglądy
zdarzają sie na szczęście rzadko, więc Artie Shaw mimo
wszystko mnie zadziwił. A poza tym nie jest tak źle, nawet w
Holywood trafiają się prawicowcy, jak Eastwood, Gibson czy
Schwarzeneger.

Nasze srodowisko jazzowe prezentuje się w tej dziedzinie
całkiem przyzwoicie. Zbigniew Namysłowski zdaje się był
nawet członkiem komitetu wyborczego Korwin-Mikkego,
Sympatyzowała z nim (JKM) też Ewa Bem. Z kolei UPR
popiera(ł?) Wojciech Groborz i jeden pianista, który chyba
nie ujawnił tego publicznie. Wielu jazzmanów wyraża swoja
religijność za pomoca muzyki: Sojka, Pawlik, Rodowicz,
Paciorek, Sikała. Z kolei Stańko zawsze miał poglądy
wolnorynkowe. Jedynie Wojciech Karolak otwarcie chwali
komunizm.

Pozdrawiam







Tomaszek

Posted: 14 Lis 2007 16:34:12





Są różne stopnie tej lewicowości. Prosowieckie poglądy
zdarzają sie na szczęście rzadko, więc Artie Shaw mimo
wszystko mnie zadziwił. A poza tym nie jest tak źle, nawet w
Holywood trafiają się prawicowcy, jak Eastwood, Gibson czy
Schwarzeneger.
Eastwood chyba pogrywa na saksofonie, jeśli dobrze pamiętam. Zresztą tak

jak i ten facet, który wprawdzie palił, ale się nie zaciągał, jednakże z
republikanami nie miał nic wspólnego ;-) Natomiast dwa następne nazwiska
to już z żadną muzyką nijak mi się nie kojarzą, więc nie wiem czemu je
podałeś.

Podał je z braku jakichkolwiek innych nazwisk (są to "ludzie kultury").
Patrząc na tych trzech dzielnych przedstawicieli prawicy łacno zauważyć, że
są to już panowie w sile wieku. Otóż stara mądrość życiowa powiada: kto nie
był lewicowcem za młodu, na starość jest świnią. Toteż ufam, że wymienieni
panowie, jak i cała rzesza innych podstarzałych prawicowców, w swoich
kampusowych czasach lewicowali, że aż miło. Bo kimże jest młody prawicowiec?
Ma ogolony łeb, na nogach glany i węszy za żydem (bywają wyjątki, wiem,
wiem). A ponieważ artyści są ludźmi wiecznie młodymi (co by to nie
znaczyło), jedynie z lewicowością im do twarzy.

Z harcerskim pozdrowieniem

Tomaszek






Tomaszek

Posted: 14 Lis 2007 16:35:16




Użytkownik "George" napisał

(...)

Myślę, że jako wierny obserwator nie tylko rodzimej sceny
politycznej, nie jesteś zdziwiony. Tak już bowiem na całym
chyba świecie jest, że świat artystyczny wszelkiej maści
jest albo tylko lewicujący, albo wręcz lewicowy.

Są różne stopnie tej lewicowości. Prosowieckie poglądy
zdarzają sie na szczęście rzadko, więc Artie Shaw mimo
wszystko mnie zadziwił. A poza tym nie jest tak źle, nawet w
Holywood trafiają się prawicowcy, jak Eastwood, Gibson czy
Schwarzeneger.

Nasze srodowisko jazzowe prezentuje się w tej dziedzinie
całkiem przyzwoicie. Zbigniew Namysłowski zdaje się był
nawet członkiem komitetu wyborczego Korwin-Mikkego,
Sympatyzowała z nim (JKM) też Ewa Bem. Z kolei UPR
popiera(ł?) Wojciech Groborz i jeden pianista, który chyba
nie ujawnił tego publicznie. Wielu jazzmanów wyraża swoja
religijność za pomoca muzyki: Sojka, Pawlik, Rodowicz,
Paciorek, Sikała. Z kolei Stańko zawsze miał poglądy
wolnorynkowe. Jedynie Wojciech Karolak otwarcie chwali
komunizm.

Sorry, Adam, ale takiego pomieszania z poplątaniem dawno nie widziałem w
Twoim poście (a jako Twój wierny fan czytałem ich już niemało) :-) Czy
chcesz powiedzieć, że lewicowość wyklucza światopogląd religijny? Chcesz i
mówisz. Ciągnąc prostą dedukcję i wykorzystując kolejną przesłankę zawartą w
tym tekście, dochodzimy do wniosku, że poglądy religijne idą w ślad za
poglądami wolnorynkowymi, co na dobrą sprawę potwierdza dzielna postawa
księży Jankowskiego i Rydzyka. Pewnie odpowiesz, że tzw. tradycyjnie
prawicowy światopogląd to to i to, i jeszcze tamto (religijność, wolny rynek
oraz szacunek dla wartości). Tyle że to (sorry once again) g... prawda. Bo
co powiesz o ultrawolnorynkowych i zwykle religijnie indyferentnych
liberałach? A z drugiej strony, co z lewicującymi teologami wyzwolenia? Otóż
zawsze, gdy rozprawiamy o naturze człowieka i zaczynamy przy tym stosować
jakieś regułki okazuje się, że są one warte tyle, co desygnat wspomnianego
słówka na "g". A nie ma bardziej bałamutnego kryterium klasyfikacji ludzkich
osobowości, systemów wartości i systemów politycznych, jak ten stareńki
podział na "prawicę" i "lewicę", no, ja przynajmniej takowego nie widzę.

Pozdrawiam

Tomaszek






Adam Szulc

Posted: 14 Lis 2007 19:34:39



Użytkownik "Tomaszek" napisał

(...)

Patrząc na tych trzech dzielnych przedstawicieli prawicy
łacno zauważyć, że są to już panowie w sile wieku. Otóż
stara mądrość życiowa powiada: kto nie był lewicowcem za
młodu, na starość jest świnią.

Szkoda, że nie dodałeś kto był autorem tej mądrości. Nie
wiem czy to dobry wzór do naśladowania, zwłaszcza w Polsce i
pod względem moralnym. Hitler był jego fanem i pewnie
dlatego został socjalistą. Może nie był mocny z logiki i nie
wiedział, że to tylko warunek konieczny, według autora
oczywizda. Ponadto istnieje również dalszy ciąg tej
mądrości: kto na starość nie został prawicowcem jest idiotą.

Toteż ufam, że wymienieni panowie, jak i cała rzesza
innych podstarzałych prawicowców, w swoich kampusowych
czasach lewicowali, że aż miło.

Nie mam pojęcia, ale wiem że Ronald Reagan w młodości był
ratownikiem (uratował kilkudziesięciu tonących) a Margareth
Thatcher panienką z dobrego domu. Gdyby demonstrowali z
portretami Trockiego (Che Guevara jeszcze nie funkcjonował)
i uczestniczyli w orgietkach, to pewnie byśmy się o tym
dowiedzieli. Frank Zappa, choć trudno go uznać za wzór
prawicowości, miał do tych wynalazków stosunek sceptyczny.

Bo kimże jest młody prawicowiec? Ma ogolony łeb, na nogach
glany i węszy za żydem (bywają wyjątki, wiem, wiem).

Nieuleczalnym prawicowcem zostałem w wieku mniej więcej 25
lat i widocznie jestem tym wyjątkiem. Podobnie jak np.
członkowie stowarzyszenia Koliber. Pewnie cieszy ich to, bo
kto nie chciałby być wyjątkowy.

A ponieważ artyści są ludźmi wiecznie młodymi (co by to
nie znaczyło), jedynie z lewicowością im do twarzy.

Niestety młodymi nie tylko duchem ale i rozumem. Dojrzewają
tylko nieliczni, np. wspomniana trójka z Hollywood.

Pozdrawiam







Adam Szulc

Posted: 14 Lis 2007 19:34:41



Użytkownik "Tomaszek" napisał
Użytkownik "Adam Szulc" napisał

(...)

Nasze srodowisko jazzowe prezentuje się w tej dziedzinie
całkiem przyzwoicie. Zbigniew Namysłowski zdaje się był
nawet członkiem komitetu wyborczego Korwin-Mikkego,
Sympatyzowała z nim (JKM) też Ewa Bem. Z kolei UPR
popiera(ł?) Wojciech Groborz i jeden pianista, który
chyba
nie ujawnił tego publicznie. Wielu jazzmanów wyraża swoja
religijność za pomoca muzyki: Sojka, Pawlik, Rodowicz,
Paciorek, Sikała. Z kolei Stańko zawsze miał poglądy
wolnorynkowe. Jedynie Wojciech Karolak otwarcie chwali
komunizm.

Sorry, Adam, ale takiego pomieszania z poplątaniem dawno
nie widziałem w Twoim poście (a jako Twój wierny fan
czytałem ich już niemało) :-) Czy chcesz powiedzieć, że
lewicowość wyklucza światopogląd religijny?

Chrześcijański w zasadzie tak. Przecież jest powiedziane w
Ewangelii "nie kradnij". A socjalizm to kradzież. To że
niektórzy wyznają jedno i drugie dowodzi tylko, że albo nie
rozumieją przynajmniej jednego z wyznań albo opanowali,
świadomie lub nie, sztukę "sprzeczności
nieantagonistycznych".

Ciągnąc prostą dedukcję i wykorzystując kolejną przesłankę
zawartą w tym tekście, dochodzimy do wniosku, że poglądy
religijne idą w ślad za poglądami wolnorynkowymi

Znalazłeś to czego nie ma. Napisałem tylko, że wyżej
wymienieni przynajmniej pod pewnymi względami nie są
lewicowcami.

Tyle że to (sorry once again) g... prawda. Bo co powiesz o
ultrawolnorynkowych i zwykle religijnie indyferentnych
liberałach?

To taki sam mit jak o prawicowych fryzurach i glanach. Nasz
jedyny znany ultrawolnorynkowiec (Korwin-Mikke) jest
człowiekiem bardzo religijnym, czego nie ukrywa. Amerykańscy
libertarianie z
kolei uważają, że wyznanie jest prywatna sprawą człowieka i
w ogóle nie rozmawiają na ten temat. Ale to nie oznacza
indyferyntności. Ron Paul, nowa nadzieja libertarian wśród
polityków, jest religijny.

A z drugiej strony, co z lewicującymi teologami
wyzwolenia?

Jan Paweł II ich potępił. Więc jeżeli dalej chcą "wyzwalać"
to w spzreczności z katolicka interpretacja wiary.

A nie ma bardziej bałamutnego kryterium klasyfikacji
ludzkich osobowości, systemów wartości i systemów
politycznych, jak ten stareńki podział na "prawicę" i
"lewicę", no, ja przynajmniej takowego nie widzę.

Bardzo dobry podział, jeżeli potraktować prawicowość czy
lewicowość wielowymiarowo. I oddzielnie oceniać stosunek do
gospodarki, prawa, ojczyzny i moralności. A następnie
stopniować prawicowość i lewicowość, mozna też np. zbadać
siłę zależności między poszczególnymi składnikami. Jeżeli to
komuś
potrzebne do szczęścia.

Pozdrawiam








Tomaszek

Posted: 15 Lis 2007 16:28:53




Użytkownik "Tomaszek" napisał
Użytkownik "Adam Szulc" napisał

(...)

Sorry, Adam, ale takiego pomieszania z poplątaniem dawno
nie widziałem w Twoim poście (a jako Twój wierny fan
czytałem ich już niemało) :-) Czy chcesz powiedzieć, że
lewicowość wyklucza światopogląd religijny?

Chrześcijański w zasadzie tak. Przecież jest powiedziane w
Ewangelii "nie kradnij". A socjalizm to kradzież. To że
niektórzy wyznają jedno i drugie dowodzi tylko, że albo nie
rozumieją przynajmniej jednego z wyznań albo opanowali,
świadomie lub nie, sztukę "sprzeczności
nieantagonistycznych".

A w której Ewangelii jest powiedziane "nie kradnij"? Poważnie pytam.
Socjalizm jest kradzieżą w tym samym stopniu, co kapitalizm, choć w innym
sensie. Każda cywilizacja to skomplikowany system wzajemnego okradania. Co
do lewicowości: socjalizm jest pewną ideą pomocy słabym, zdecydowanie
bliższą duchowi ewangelii niż zasada "kto silniejszy, zdolniejszy lub
bardziej bezwzględny, ten lepszy". Jak każda idea, słabo się sprawdza w
praktyce, ale porównywanie go z gruntu do złodziejstwa jest, no, pewnym
nadużyciem.

Ciągnąc prostą dedukcję i wykorzystując kolejną przesłankę
zawartą w tym tekście, dochodzimy do wniosku, że poglądy
religijne idą w ślad za poglądami wolnorynkowymi

Znalazłeś to czego nie ma. Napisałem tylko, że wyżej

wymienieni przynajmniej pod pewnymi względami nie są
lewicowcami.

Tekst mnie rozśmieszył właśnie ze względu na te pewne względy ("Stańko
zawsze miał poglądy
wolnorynkowe"). "Pod pewnymi względami", to każdy nie jest lewicowcem, bo na
przykład któż nie lubi sie wzbogacić a potem szastać kasą, a tym samym mieć
poglądy wolnorynkowe?

Tyle że to (sorry once again) g... prawda. Bo co powiesz o
ultrawolnorynkowych i zwykle religijnie indyferentnych
liberałach?

To taki sam mit jak o prawicowych fryzurach i glanach. Nasz
jedyny znany ultrawolnorynkowiec (Korwin-Mikke) jest
człowiekiem bardzo religijnym, czego nie ukrywa. Amerykańscy
libertarianie z
kolei uważają, że wyznanie jest prywatna sprawą człowieka i
w ogóle nie rozmawiają na ten temat. Ale to nie oznacza
indyferyntności. Ron Paul, nowa nadzieja libertarian wśród
polityków, jest religijny.

Dwa przykłady. I to ma być uzasadnienie tezy, wyrażonej z użyciem
kwantyfikatora ogólnego? ("każdy prawicowiec to chrześcijanin"). Ależ
Adamie, podając przykład (na nie), można jakąś tezę co najwyżej obalić, ale
nie udowodnić.

A z drugiej strony, co z lewicującymi teologami
wyzwolenia?

Jan Paweł II ich potępił. Więc jeżeli dalej chcą "wyzwalać"
to w spzreczności z katolicka interpretacja wiary.

Ho, ho, ho, więc już zaczynamy utożsamiać chrześcijaństwo z katolicyzmem? Za
JP II jako oberchrześcijanina oberwało by Ci się od ładnych paru setek
milionów obywateli tej planety.

A nie ma bardziej bałamutnego kryterium klasyfikacji
ludzkich osobowości, systemów wartości i systemów
politycznych, jak ten stareńki podział na "prawicę" i
"lewicę", no, ja przynajmniej takowego nie widzę.

Bardzo dobry podział, jeżeli potraktować prawicowość czy
lewicowość wielowymiarowo. I oddzielnie oceniać stosunek do
gospodarki, prawa, ojczyzny i moralności. A następnie
stopniować prawicowość i lewicowość, mozna też np. zbadać
siłę zależności między poszczególnymi składnikami.

Wszystko to można, ale Ty tego ani trochę nie zrobiłeś i nie robisz.

Jeżeli to
komuś
potrzebne do szczęścia.

Mnie do szczęścia potrzeba parę ziaren zdrowej logiki w tym, co czytam.

Pozdrówka

Tomaszek






George

Posted: 15 Lis 2007 21:22:18




Otóż stara mądrość życiowa powiada: kto nie
był lewicowcem za młodu, na starość jest świnią...
Ja zapamiętałem też i drugą część tej "życiowej mądrości". Brzmi ona

mniej więcej tak: *a kto pozostaje nim (lewicowcem) na starość, ten jest
po prostu durniem*
J.





Adam Szulc

Posted: 16 Lis 2007 14:56:33



Użytkownik "Tomaszek" napisał

(...)

Socjalizm jest kradzieżą w tym samym stopniu, co
kapitalizm, choć w innym sensie.

Chłopie, nie jest dobrze z Tobą.

Nie jest dobrze why?


Jeżeli pytasz to nie zrozumiesz.

Pozdrawiam






Luke

Posted: 16 Lis 2007 16:48:23




Ojojoj. Chyba przegrane wybory dobrze wpłynęły na ruch na grupie, ale
gorzej na temperament. Szkoda tylko, że mało o muzyce. Generalnie
pominąłbym całą tę dysputę, ale znalazłem pewien smakowity kąsek, który
powielę dla potomnych:

Adam Szulc napisał:

Tomaszek napisał:

Czy chcesz powiedzieć, że
lewicowość wyklucza światopogląd religijny?

Chrześcijański w zasadzie tak. Przecież jest powiedziane w
Ewangelii "nie kradnij". A socjalizm to kradzież.

Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!

Pozdrawiam

Luke

TS.: Tribute to Gainsbourg (by Tzadik)

PS. TSy już są chyba passe, ale co tam. Fajna płyta miejscami.




mk

Posted: 16 Lis 2007 19:40:07




Ja zapamiętałem też i drugą część tej "życiowej mądrości". Brzmi ona mniej
więcej tak: *a kto pozostaje nim (lewicowcem) na starość, ten jest po
prostu durniem*

Nie zdawałem sobie sprawy, że starość jest aż tak straszna...

Na szczęście takie uogólnienia (jak zawsze dalekie od prawdy) zostały pewnie
ukute przez samych staruchów. Jak nic dla pokrzepienia samych siebie...

mk






. 1 . 2 . 3 . >>
 


Czas ładowania strony (sek.): 0.622
miniBB.net © 2001-2009 pogoda op7 książki hu-lu azali
  • ALLABOUTJAZZ.COM: Jazz Musician of the Day: Maurice Brown
  • AWARD: Eric Roberts Among Finalists of the Independent Music Awards
  • PERFORMANCE/TOUR: Abu Dhabi Continues Contemporary World Music Concerts
  • CD/DOWNLOAD/ALBUM: Sally Kellerman's New Album
  • CD/DOWNLOAD/ALBUM: Barbara King Debut Perfect Timing