jazz
 ° Forum ° Rejestracja ° Szukaj °
giełda samochodowa || giełda - części samochowe || Sprzedaż samochodów Mercedes ||

Rusza Akwarium

Husyt Jazz / Rusza Akwarium
Autor Wiadomość
Adam Szulc

Posted: 23 Cze 2007 16:53:47



Witam Wszystkich.

Już za kilka dni. Otwarcie bedzie huczne i na wielkiej
przestrzeni. Repertuar dość rewiowy: Cindy Blackman, Jean
Paul Bourelly i Melvin Gibb (choć nie z tych Gibbów) ale
potem ma być bardziej ambitnie. M. in. Herb Robertson ze
100nką, Theo Jorgensman z Olesiami, Marcin Masecki, Pink
Freud. Wywiad z Adamiakiem do przeczytania tutaj:
http://www.rzeczpospolita.pl/dodatki/warszawa_070623/warszawa_a_2.html

Pozdrawiam

PS Niestety nikt nie wpadł na to, żeby otwarcia klubu
dokonał Wiktor Suworow.






lukasz

Posted: 23 Cze 2007 23:24:28



Witam

Od jakiegoś czasu głosno jest o reaktywacji akwarium. Ja tego starego nie
pamiętam, bo chyba trochę jestem za młody, a poza tym dopiero od 3 lat mieszkam
w Warszawie. Tak czy inaczej uwielbiam chodzić na jazzowe koncerty, ale
informacje które słyszałem na temat akwarium budziły we mnie pewne wątpliwości.
Przywołany powyżej wywiad tylko je potwierdził.

Chodzi mi o odbiorce do którgo będzie kierowana oferta akwarium. Przytocze dwa
fragmenty: " Ceny biletów nie będą raczej na kieszeń studentów, " oraz " Są to
najczęściej ludzie biznesu, którzy nigdy nie słyszeli nowych polskich zespołów.
To dla nich będziemy organizować te koncerty. ". Moim zdaniem to będzie bardzo
elitarny ale i chermetyczny klub. Ja juz nie jestem studentem, i nie mam
najgorszej pracy, ale np pojscie na dobry koncert razem z żoną gdzie bilety są w
umiarkowanej cenie (np po 20-25 pln) to jest dla mnie znaczacy wydatek i kilka
ciekawych koncertów musiałem sobie odpuścić. Jeżeli dobrze rozumiem tu będzie
jeszcze drożej. A czymże jest klub bez studentów lub młodych ludzi czy nawet
młodych twórców? Ograniczenie publicznosci do wąskiej grupy osób, które na to
stać może spowodowac że klub bedzie "martwy" bo zabraknie w nim ludzi którzy
dopiero co poznają jazz, którzy podchodzą do tego bardzo młodzieńczo i
emocjonalnie. Może zabraknąć artystycznego fermentu (wsród gości) z którego
czesto powstają nowe projekty, nowe inspiracje. Z drugiej strony w zupełnosci
się zgadzam, że często na koncerty przychodzą przypadkowi ludzie i nie da sie
słuchac muzyki. Ale stawianie zaporowych biletów nie jest rozwiązaniem.

Przy okazji moje obawy budzi miejsce. Dobry jazzowy klub w centrum handlowym?
Czy uda się tu zbudowac klimat? Miedzy zakupami kurczaka i proszku do prania a
gra w kręgle? Czemu taki klub nie powstał np na Starej Pradze, Powiślu czy
Żoliborzu? Lub nawet w centrum Warszawy ale np na Chmielnej czy Świętokrzyskiej?

Jestem ciekway co wy myślicie o nowym Akwarium?

A przy okazji jakie sa wasze ulubione kluby w Warszawie gdzie można posłuchac
dobrego jazzu? Z moich doświadczeń wynika że jest bardzo słabo. Tygmont ma stały
zestaw swoich artystów, nazwijmy to tradycyjnych - nic tam się nie dzieje i nic
nowego nie da się usłyzeć. W Cafe Kulturalna jak ktoś ciekawy przyjedzie to
zawsze jest dużo przypadkowych ludzi na koncercie, którzy robia wrazenie jakby
przyszli się jedynie "lansowac" i zagłuszają muzykę. Na Dobrej się zdarzyło
kilka dobrych koncertów ale raczej nieczęsto. Cała reszta klubów jazzowych unika
grania nowości, free jazzu, pokazywania eksperymentów - mam wrażenie że brak
klubów grających odwazny jazz na który nie zawsze łatwo jest przyciągnąc
publiczność. Jedyne miejsce które moim zdaniem się wyróżnia na tym tle to
Fabryka Trzciny, gdzie od czasu do czasu jest naprawde dobry koncert. A może wy
macie inne doświadczenia? Jak ktoś może polecić godny uwagi jazzowy klub w
Warszawie to będę wdzięczny.

Pozdrawiam wszystkich i mam nadzieje że powyższe będzie zalążkiem dyskusji.




George

Posted: 25 Cze 2007 08:06:22




Wywiad z Adamiakiem do przeczytania tutaj:...
Mariusz Adamiak:

a) Muszę podkreślić, że Akwarium będzie klubem elitarnym. Ceny biletów
nie będą raczej na kieszeń studentów,...
b) Już w końcu lat 70. jeszcze jako uczeń liceum chodziłem na koncerty
do Akwarium - mówi Mariusz Adamiak.- Prawie na wszystkie...
Ciśnie się na usta powiedzonko: "zapomniał wół, jak cielęciem był".
Jurek Plieth.





Adam Szulc

Posted: 25 Cze 2007 12:13:12



Użytkownik "lukasz" napisał

(...)

Ograniczenie publicznosci do wąskiej grupy osób, które na
to
stać może spowodowac że klub bedzie "martwy" bo zabraknie
w nim ludzi którzy
dopiero co poznają jazz, którzy podchodzą do tego bardzo
młodzieńczo i
emocjonalnie.

Myślę, ze nie o cenę biletów chodzi, bo w Tygmoncie jest ona
najniższa z możliwych, a fermentu nie ma. I to również
na (niestety nielicznych) występach zespołów
"nietradycyjnych". Na pożegnalnym koncercie tria TAQ (Marcin
Masecki i spółka) było dużo młodych ludzi, ale zdecydowana
wiekszość przyszla porozmawiać i pokazać, że stać ich na
piwo po 10 zł.

Ten sam Masecki zagra zresztą jeden z pierwszych koncertów w
Akwarium. Sądzę, że ceny biletów będą zróżnicowane i na ten
koncert stać będzie również przeciętnego studenta (typuję
30-40 zł), ale np. Jorgensman, Robertson czy Brotzman muszą
kosztować więcej (60 zł to rozsądna cena). Choć nie wiem czy
"ludzie biznesu" złapia sie na ten haczyk. Czy oni w ogóle
czegoś słuchają, poza szeroko rozumianym muzakiem?

Przy okazji moje obawy budzi miejsce. Dobry jazzowy klub w
centrum
handlowym?

To akurat małe zmartwienie. Wchodzi się do klubu i zapomina
o świecie. Myślę, że znaczenie miało położenie w pobliżu
starego Akwarium.

(...)

Czemu taki klub nie powstał np na Starej Pradze, Powiślu
czy
Żoliborzu?

Żoliborz oczywiście byłby najlepszy, bo tu mieszka czołowy
słuchacz w Warszawie.

Pozdrawiam







Adam Szulc

Posted: 25 Cze 2007 12:13:19



Użytkownik "George" napisał

(...)

Mariusz Adamiak:
a) Muszę podkreślić, że Akwarium będzie klubem elitarnym.
Ceny biletów nie będą raczej na kieszeń studentów,...
b) Już w końcu lat 70. jeszcze jako uczeń liceum chodziłem
na koncerty do Akwarium - mówi Mariusz Adamiak.- Prawie na
wszystkie...
Ciśnie się na usta powiedzonko: "zapomniał wół, jak
cielęciem był".

W tamtych czasach wstęp do Akwarium kosztował 100zł, dla
uczniów i studentów 50. To nie były takie małe pieniądze,
tak na oko jakieś dzisiejsze 50/25 zł mając na uwadze poziom
dochodów. Tyle że łatwiej było z nimi się rozstać, bo nie
było na co wydawać ani na co oszczędzać. Koncertów również
odbywało się mniej, nie mówiąc już o płytach. A Akwarium
stale przynosiło deficyt i było dofinansowywane przez PSJ.
Wreszcie czasy się zmieniły, bo o ile płyty raczej tanieją,
to koncerty drożeją na całym świecie. Tyle że Adamiak mógł
sobie darować to zdanie. Chyba że chce koniecznie nastawić
się na krawaciarzy, udając że nie widzi wystającej od czasu
do czasu słomy z butów.

Pozdrawiam








Luke

Posted: 25 Cze 2007 16:21:12



lukasz napisał:

Chodzi mi o odbiorce do którgo będzie kierowana oferta akwarium. Przytocze dwa
fragmenty: " Ceny biletów nie będą raczej na kieszeń studentów, " oraz " Są to
najczęściej ludzie biznesu, którzy nigdy nie słyszeli nowych polskich zespołów.
To dla nich będziemy organizować te koncerty. ".

Żenada. Pamiętam, jak nie wszedłem do Dekady na SBB, bo nie miałem
garnituru. Ochroniarze twierdzili, że nie ma już miejsc oraz wypatrywali
co lepiej ubranych par i zapraszali do środka. Stałem w tłumku studentów
w swetrach i bluzach, i żadne z nas nie weszło. Żenada.

Jeśli ktoś organizuje koncerty dla "ludzi biznesu" a nie dla fanów
muzyki to jest wał i niech [biiiip] (Kazik by powiedział). Proszę mnie
źle nie zrozumieć: każdy ma prawo organizować sobie koncerty dla kogo
chce, jak i każdy może to dosadnie ocenić.

Zresztą taka polityka obróci się przeciwko klubowi, bo wątpię żeby Pink
Freud, czy "nowe polskie zespoły" chciały grać tylko dla grubych
portfeli. Na rachunki i nowy cylinder się zarobi, ale jakości z tego nie
będzie. Gdzie jest teraz Dekada na mapie klubów warszawskich?

Żenada.

Pozdrawiam

Luke

TS: Twilight Singers




Adam Szulc

Posted: 29 Cze 2007 08:14:32



Rusza, ale jeszcze nie teraz - kolejne otwarcie zaplanowano
na 21 lipca. W związku z czym wszystkie koncerty w ramach
WSJD będą za darmo, choć na świeżym powietrzu i na stojąco.
Ale za to w jakiej obsadzie: Robertson ze 100nką, Brotzman z
Trzaską, Jorgensman z Olesiami, Thomas z Kochanem,
Pierończyk, Pink Freud itd.

Pozdrawiam






pleszka

Posted: 30 Cze 2007 05:04:10



Albo "punkt widzenia zależy o miejsca siedzenia"



Wywiad z Adamiakiem do przeczytania tutaj:...
Mariusz Adamiak:

a) Muszę podkreślić, że Akwarium będzie klubem elitarnym. Ceny biletów nie
będą raczej na kieszeń studentów,...
b) Już w końcu lat 70. jeszcze jako uczeń liceum chodziłem na koncerty do
Akwarium - mówi Mariusz Adamiak.- Prawie na wszystkie...
Ciśnie się na usta powiedzonko: "zapomniał wół, jak cielęciem był".
Jurek Plieth.


--
http://plieth.com






 


Czas ładowania strony (sek.): 0.413
miniBB.net © 2001-2009 pogoda op7 książki hu-lu azali
  • AWARD: Eric Roberts Among Finalists of the Independent Music Awards
  • PERFORMANCE/TOUR: Abu Dhabi Continues Contemporary World Music Concerts
  • CD/DOWNLOAD/ALBUM: Sally Kellerman's New Album
  • CD/DOWNLOAD/ALBUM: Barbara King Debut Perfect Timing
  • GENERAL: Ramana Vieira Joins Pacific Coast Jazz Label