jazz
 ° Forum ° Rejestracja ° Szukaj °
giełda samochodowa || giełda - części samochowe || Sprzedaż samochodów Mercedes ||

Artysta podobny do Diany Krall

Husyt Jazz / Artysta podobny do Diany Krall
. 1 . 2 . >>
Autor Wiadomość
topek

Posted: 29 Kwi 2007 17:35:13



Witam,
jestem poczatkujacym smakoszem tego gatunku muzyki i szukam podobnych
artystow do diany krall. Mam nadzieje, ze nie popelnilem jakiegos faux
pas i diana krall uznawana jest tutaj za jazzo polo. Jesli tak jest to
mi przykro ale mnie sie podoba i szukalbym czegos podobnego.

Dziekuje.







Posted: 3 Maj 2007 19:34:30



Spróbuj Stacey Kent.
Pozdrawiam
Artur

Witam,
jestem poczatkujacym smakoszem tego gatunku muzyki i szukam podobnych
artystow do diany krall. Mam nadzieje, ze nie popelnilem jakiegos faux pas
i diana krall uznawana jest tutaj za jazzo polo. Jesli tak jest to mi
przykro ale mnie sie podoba i szukalbym czegos podobnego.

Dziekuje.


--
topek- jak zawsze pozdrawiający
S: I ja tylko ten raz pamiętam, że tam była jakaś baba, czarna taka
A: Z murzynką? murzynką?
S: Tato, ku*wa,gdzie ku*wa, w górach murzynka, w górach






Kazik Kurz

Posted: 5 Maj 2007 09:02:43



Użytkownik "topek" napisał
Pat Metheny,
A takie Jim Hall &Pat Metheny?

Calkiem niezla muzyka, leciutka, zwiewna ale nie polo jazzo tylko w ucho
wpada...
K




Tommy Di Simone

Posted: 12 Maj 2007 13:36:04



Użytkownik tattva napisał:

Krall,
Jopek, Cullum to muzyka, która doskonale sprawdzi się np. na wieczór
z dziewczyną.

Debeściak, to Michael Buble - jeśli chodzi o wieczór z dziewczyną, płyta
Time najlepsza.





tattva

Posted: 12 Maj 2007 21:43:08



Nie chodiz o zakrecenie. Chodzi o kicz.
Za slownikiem polega on na schlebianiu niezbyt wysnobowanym gustom. Nic
w tym zlego: kicz jest wszedzie. Kicz jest kochany. Kicz jest potrzebny.
I na kiczu sie zarabia. Sztuka wysoka ( taka secesja) staje sie kiczem
kiedy staje sie modnma i sie pauperyzuje.
DK jest super.
I jest kiczem.
W takim nie koniecznie bardzo pejoratywnym znaczeniu.
Jesli ktos uprawia w zyciu tylko glebokie rozmowy, slucha tylko ambitnej
muzyki, i gra tylko w szachy, to jest nudziarz.
moze byc jednak szczesliwy;-))

Czyli wszystko co staje się modne, staje się kiczem? Nie zgadzam się...
Przecież właśnie na schlebianiu ludzkim gustom polega muzyka.
Jak pisali wielcy kompozytorzy? Mało którego było stać na sztukę
dla sztuki. Większość pisała dla ludzi i pod ludzi.
Różnica jest tylko taka, że wtedy był nieco wyższy poziom wykształcenia
i świadomości muzycznej...

Właściwie chciałem to już napisać na prm.klasyczna przy temacie z
Rubikiem, ale tu mi się nawinęła dyskusja ;-) Taki mam jakiś klimat na
obrońcę uciśnionych ;-)

/tattva



Kazik Kurz

Posted: 13 Maj 2007 20:03:12



Nie chodiz o zakrecenie. Chodzi o kicz.
Za slownikiem polega on na schlebianiu niezbyt wysnobowanym gustom.
Nic w tym zlego: kicz jest wszedzie. Kicz jest kochany. Kicz jest
potrzebny. I na kiczu sie zarabia. Sztuka wysoka ( taka secesja) staje
sie kiczem kiedy staje sie modnma i sie pauperyzuje.
DK jest super.
I jest kiczem.
W takim nie koniecznie bardzo pejoratywnym znaczeniu.
Jesli ktos uprawia w zyciu tylko glebokie rozmowy, slucha tylko
ambitnej muzyki, i gra tylko w szachy, to jest nudziarz.
moze byc jednak szczesliwy;-))

Czyli wszystko co staje się modne, staje się kiczem? Nie zgadzam się...
Kazdy prad muzyczny, kazda aranzacja, ktora staje sie modna staje sie
kiczem, z wolna, w skali dziesiecioleci czasem ale nieunieknienie: mamy
na scianach imitacje rembrandta, obrazy wzorowane na impresjonistach,
jakies kwiaty w wazonie ktore sa ladne ale dawno przestaly byc sztuka
skoro sa produkowane masowo. I dokladnie tak samo jest z muzyka.

Przecież właśnie na schlebianiu ludzkim gustom polega muzyka.
Nie, muzyka to sztuka, a sztuka polega na czyms co szalenie trudno

zdefiniowac, i nawet jesli taki Bach pisal na zamowienie i zgodnie z
umowa o prace, to przeciez jego wielkosc wlasnie jest w tym, ze robil to
wyjatkowo a nie jak dziesiatki mu podobnych kantorow, z zupelnie
podobnymi umowami o prace...

Jak pisali wielcy kompozytorzy? Mało którego było stać na sztukę
dla sztuki. Większość pisała dla ludzi i pod ludzi.
I obok ludzi, dla siebie.

Malo ktory z wielkich psial tylko pod publiczke.

Różnica jest tylko taka, że wtedy był nieco wyższy poziom wykształcenia
i świadomości muzycznej...
;-)


Właściwie chciałem to już napisać na prm.klasyczna przy temacie z
Rubikiem, ale tu mi się nawinęła dyskusja ;-) Taki mam jakiś klimat na
obrońcę uciśnionych ;-)
;-) a bron bron, mzoe co ciekawego z tego wyniknie.

K




Adam Szulc

Posted: 13 Maj 2007 20:17:07



Użytkownik "Kazik Kurz" napisał

(...)

Malo ktory z wielkich psial tylko pod publiczke.

Ciekawe przejęzyczenie. Freud się kłania?

Pzodrawiam






Livarot

Posted: 14 Maj 2007 16:04:32



Przecież właśnie na schlebianiu ludzkim gustom polega muzyka.
Jak pisali wielcy kompozytorzy? Mało którego było stać na sztukę
dla sztuki. Większość pisała dla ludzi i pod ludzi.

Popadacie (przynajmniej jedna strona konfliktu) w jakiś nonsens. Sztuka jest po to, żeby się podobać
ludziom. Tylko i wyłącznie. Dlaczego? A ma być po to, żeby się nie podobać?

Przecież cały dramat obrzydliwej sztuki współczesnej polega na tym, że artyści nie przejmują się już
publicznością.

Metheny rządzi.




George

Posted: 14 Maj 2007 18:17:50




Popadacie (przynajmniej jedna strona konfliktu) w jakiś nonsens. Sztuka
jest po to, żeby się podobać ludziom...
Jeśli wrócimy do definicji, co jest sztuką, to ten wątek nie będzie miał

końca,
Jurek Plieth.





Kazik Kurz

Posted: 14 Maj 2007 18:24:54



Przecież właśnie na schlebianiu ludzkim gustom polega muzyka.
Jak pisali wielcy kompozytorzy? Mało którego było stać na sztukę
dla sztuki. Większość pisała dla ludzi i pod ludzi.

Popadacie (przynajmniej jedna strona konfliktu) w jakiś nonsens. Sztuka
jest po to, żeby się podobać ludziom. Tylko i wyłącznie. Dlaczego? A ma
być po to, żeby się nie podobać?
Przecież cały dramat obrzydliwej sztuki współczesnej polega na tym, że
artyści nie przejmują się już publicznością.
Nie kazda sztuka musi sie podobac. Nie kazda sztuka wspolzcesna jest
obrzydliwa, taki Wilkon albo Stasys np? A taki Szymanski? Pieknie gra.
Zauwaz ze niekiedy sztuka mowi jakies niewygodne prawdy, pokazuje jakies
niemile obserwacje, uzdrawia czasem sprawiajac bol.
Nie zgadzam sie ze sztuka ma byc lekka latwa i przyjemna. Nie musi,
wazne zas zeby byla roznorodna. To roznorodnosc, bogactwo sztuki a przez
to kultury jest nadrzedna wartoscia, a nie jej latwosc w odbiorze np.

Metheny rządzi.
A lubie bardzo, i wcale nie widze w tym nic zlego;-)

K




. 1 . 2 . >>
 


Czas ładowania strony (sek.): 0.423
miniBB.net © 2001-2009 pogoda op7 książki hu-lu azali
  • PERFORMANCE/TOUR: Pyeng Threadgill to Perform at Blue Note Jazz Club Late Night Grooves Series
  • PERFORMANCE/TOUR: Vibraphonist Tom Beckham at Cornelia Street Cafe
  • PERFORMANCE/TOUR: Rale Micic Trio at Cornelia Street Cafe
  • PERFORMANCE/TOUR: Shakera Jones Featured Vocalist with Trumpeter Mike Wade at the University of Dayton
  • ALLABOUTJAZZ.COM: Jazz Musician of the Day: Maurice Brown